"Dziś nazywam to zerostan
Sam się dziwię sobie jak
Mogłem czuć tak, mogłem myśleć
Beznadzieja, pustka, strach
Nie ufałem już nikomu
Każdy człowiek to mój wróg
Moim światem było łóżko
Prochy, wóda, gdzie był Bóg
Teraz wiem jak czujnie patrzył na mnie
I ratował mnie nie raz
Gdy mi pozostało tylko jedno
Twardo stanął, nie pozwolił zwiać"
(...)
Sam się dziwię sobie jak
Mogłem czuć tak, mogłem myśleć
Beznadzieja, pustka, strach
Nie ufałem już nikomu
Każdy człowiek to mój wróg
Moim światem było łóżko
Prochy, wóda, gdzie był Bóg
Teraz wiem jak czujnie patrzył na mnie
I ratował mnie nie raz
Gdy mi pozostało tylko jedno
Twardo stanął, nie pozwolił zwiać"
(...)
Kiedyś miałem okazje poznać i posłuchać na żywo Krzysztofa Jaryczewskiego. Przeczytałem też książkę o nim, którą mam z autografem ;) choć dzisiaj czuje, że muszę wrócić do niej i przypomnieć sobie jego historię. Historię człowieka, który stoczył się na samo dno... i z tego dna się wygrzebał.
Tak jak mój ojciec.
Zerostan - spodobało mi się to słowo od momentu kiedy je usłyszałem.
Sam mam owe zerostany, choć moje są inne. Nie ma w nich prochów i wódy.
Jednak ze zdwojoną siłą jest beznadzieja, pustka, strach.
Skąd się biorą? nie jestem chyba w stanie wytłumaczyć.
Jest taki moment kiedy wszystko przestaje mieć znaczenie. Całe życie.
Do tej pory dwa razy doświadczyłem czegoś takiego. Pierwszy raz zerostan trwał 4 dni, za drugim razem bodajże 2.
Tendencja spadkowa ;)
Jedno czego jestem pewien to, to że jest to temat do rozmowy z psychologiem.
Tak jak mój ojciec.
Zerostan - spodobało mi się to słowo od momentu kiedy je usłyszałem.
Sam mam owe zerostany, choć moje są inne. Nie ma w nich prochów i wódy.
Jednak ze zdwojoną siłą jest beznadzieja, pustka, strach.
Skąd się biorą? nie jestem chyba w stanie wytłumaczyć.
Jest taki moment kiedy wszystko przestaje mieć znaczenie. Całe życie.
Do tej pory dwa razy doświadczyłem czegoś takiego. Pierwszy raz zerostan trwał 4 dni, za drugim razem bodajże 2.
Tendencja spadkowa ;)
Jedno czego jestem pewien to, to że jest to temat do rozmowy z psychologiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz