niedziela, 8 sierpnia 2010

Sokół - Angela

"Znów ten stan, że nie wiem co mam robić
Niby wszystko, gra i niby o to chodzi
Ale leże sam, po ciemku na podłodze i muzyka gra,
A ja wstaje i wychodzę
Mam ochotę iść, chociaż nie mam w cale celu
Mam ochotę pić i wchodzę do hotelu
Nie chcę spać tu dziś, tylko biorę zapalniczkę
Zapalam papierosa i wynoszę popielniczkę
Ja jestem tragiczny? czy życie jest tragiczne?
W barze na rogu zostawiam zaliczkę
Marzę o Bogu co ześle mi kogoś
Kto pomoże mi zrozumieć że życie jest śliczne
Jetem trzeźwy, jakbym wcale nic nie pił
Jestem wcięty ,ale ludzie są ślepi
Jestem niezły ,czemu nie mam kobiety?
(...)
Nie mam nic, nie mam nawet pomysłu
Jestem sam, ale walczę jak trzystu
Szedłbym teraz przez ściany do Ciebie
Gdybym wiedział że w ogóle istniejesz,
Ale tego nie wiem

Za kilka lat, pewnie będę nadal sam
Budząc się z nową nią
Ten sam utwór, będzie robił tło
Nocą będę czekał
Bo całe życie, jakoś tak czekałem
Na Ciebie, chodź nie wiem czy istniejesz
Czekam dalej
Papieros ma smak życia i nie ma smaku wcale
Mój stary i-pod ,idzie ze mną grać mi ten kawałek
Jeśli dowiem się że istniejesz,przyjadę"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz