niedziela, 12 września 2010

God, silence and vodka

Polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, czego nie ma.
Zalejmy pałę do reszty jak świnie, w głupiej nadziei, że ból przeminie.

Dobry Panie, dziękuje Ci stokrotnie za życie,
gdzie chujowo jest na dole, a samotnie na szczycie.
Pomiędzy szarością, którą widzicie co dnia,
tu gdzie radość to przestępstwo, a szczęście to zbrodnia.
Stworzyłeś to na własny obraz i podobieństwo,
chore społeczeństwo żywiące się zemstą,
gdzie większość nie wie dokąd i po co idzie
bezwiednie wegetując z tygodnia na tydzień.
(...)
To boli tak, że chyba znów się najebie,
bo nie wiem co kochałem bardziej świat czy Ciebie.
Lecz jestem pewien, że co nie było by prawdą,
jedno i drugie zgniło już dawno.
(...)
Gdyby wszystkie sprawy miały by szczęśliwy koniec,
Suma-Su-Marum by nas nie cieszyły co nie?

Duże Pe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz