sobota, 10 lipca 2010

Nie chcę opowiadać, że nie miałem normalnego domu
Bo ta opowieść miała by chyba z dziesięć tomów
Miasto całe z takich jak my atomów
Rzadko opowiadam o tych czasach komuś
Pękające szkło i szybki smak nagrody
Orient żeby nie pozbyć się swobody
Jedni się zrzeszali, ktoś pozostał samotny
Nie jeden dzieciak biegał tam bo był głodny
Moje życie było jak ten popękany chodnik
Tylu ludzi chodzi nikt nie patrzy co jest pod nim
Nie miałem ręki, która karci kiedy trzeba
Więc wstałem sam lecz japa, gleba!
W moim życiu całe spektrum patologii
Chciałem się odbić i nie miałem wątpliwości
Chłopaku to jest najtrudniejsza wojna bloków
To wojna o własne życie. Wojna o Pokój.

Pokój z widokiem na wojnę - Wojna o pokój

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz