środa, 30 czerwca 2010

Po przerwie

Po przerwie spowodowanej wyjazdem służbowym powracam do wrzucania cytatów choć na razie brak zainteresowania blogiem :p może będzie kiedyś lepiej. Who cares? :>

"Pożycz mi płuca, bo moje się zapadły
Możesz pomyśleć też o butach, moje się już zdarły
Pożycz mi oczy, ja nie widzę już nic
Pożycz mi nogi, moje nie mają już siły iść
Pożycz serce, moje wciąż bije, ale to kamień
Pożycz rozsądek, ja wciąż czuję się jak błazen
Pożycz wiedzę, ja nic nie wiem do dzisiaj
Uszy też daj, w moich tylko głucha cisza (pożyczaj)
Wiem, że oddam, nie wiem kiedy, przepraszam
Wiem, że się nie poddam, nawet kiedy się wywracam"

Eldo - Pożycz mi płuca

Jak zwykle płyta niezwykła
"Zapiski z 1001 nocy"
Polecam!


Nie da się nie zauważyć, że sporo wrzucam jego tekstów ale dopiero ostatnio przez pewną sytuację zacząłem mocniej przysłuchiwać się w jego utwory, które uważam za świetne. Oczywiście każdy ma swoje zdanie w tym temacie a ja je szanuje choć moje jest odmienne.

piątek, 18 czerwca 2010

"Try to become not a man of success, but try rather to become a man of value"
(nie staraj się zostać człowiekiem sukcesu, lecz człowiekiem wartościowym)

Albert Einstein


aktualnie nastąpi mała przerwa z racji iż wyjeżdżam na 2 tyg.

Jacek Piekara

Pamiętaj chłopcze, że człowiek rozumny zawsze woli stać na uboczu, gdyż świat znacznie lepiej widać, kiedy samemu jest się skrytym w mroku.
Płomień i krzyż cz.1


To prawda, że odważni nie żyją wiecznie – pozwoliłem sobie na odpowiedź. – Lecz tchórze nie żyją wcale.


Jeżeli płaczesz nad tym, że w twoim życiu słońce zapadło za horyzontem, łzy przeszkodzą ci dostrzec piękno gwiazd

Łowcy dusz

środa, 16 czerwca 2010

Od zawsze obawiałem się, że mogę zostać zraniony, dlatego starałem się nie dawać nikomu okazji do ranienia. Jeśli nie wyjdziesz sam ze skorupy, jest mniejsza szansa, że wyciągną cię na siłę, prawda? Jeśli nie wspinasz się na góry, raczej nie spadniesz z wysokości (...) Po co szukać następnych gór do zdobycia, skoro nie weszło się jeszcze na tę najważniejszą? „ Może po to, by wiedzieć, że potrafisz w ogóle na nie wchodzić?"
Jacek Piekara - Alicja
"Nasza nadzieja, w sile większej od nas samych..."

niedziela, 13 czerwca 2010

Dzień Świra.

"Przecież moje życie, moje! miało wyglądać zupełnie inaczej..."

"A jeśli Polska to właśnie ta ojszczana klapa?"

"Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem. No nie mogę. Mam niby jakieś obowiązki, a przecież – pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię - ja pierdolę higiena - jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen. Ja pierdolę, kurwa."

"Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?"

"Ja tu ginę, Mamo!"

"Jestem skrajnie wyczerpany a przecież jest rano..."

"Nie udało mi się życie; zmarnowałem. Uciekłem od pierwszej jedynej miłości. Potem ożeniłem się bez miłości. Jedyna istota, którą kocham, mój syn, wychowywał się w piekle mojego małżeństwa! Tak jak ja wychowywałem się w piekle małżeństwa moich rodziców! A myśl, że mój Sylwunio będzie tak nieszczęśliwy jak ja łamie mi serce. Praca, która była moim powołaniem okazała się udręką za grosze. Zabija mnie samotność, którą sam sobie zgotowałem! Nikt i nic mnie już nie czeka! Nie widzę przed sobą przyszłości! Jestem w proszku! W rozsypce! Wypalony! Rozmontowany! Śmiertelnie zmęczony, chociaż niczego w życiu nie dokonałem! Muszę przystanąć w biegu, chociaż nigdzie nie dobiegłem. I odpocząć! Odpocząć za wszelką cenę!!!"

"Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając, jak termit, wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciu. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina, z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali może ciebie kiedyś."


"To jak to? już nie będę więcej młody? Już nie naprawię popełnionych głupstw?"


Tu oprócz cytatów postanowiłem dodać coś od siebie choć miałem w tym blogu tego nie robić.
Tak jak chyba w większości filmów Pana Koterskiego o Adasiu Miauczyńskim tak i tu Pan Marek opisuje w dużym stopniu swoje życie. Choć chyba nie tylko swoje. Oglądając po raz "setny" ten film ciągle czuje się, jakby ktoś uderzał mnie otwartą dłonią w twarz i mówił przy tym " Patrz! przecież to Twoje życie!, Ty tego nie widzisz ale ja tak! Spróbuj to zmienić! Wiesz, że możesz! Zrób to!"
Popełniłem w swoim wszak krótkim życiu sporo błędów, które dopiero teraz zaczęły się ujawniać. Wydaje mi się, że to przez zakłamany obraz, który dostałem w dzieciństwie. Nie dostałem tego lustra w którym mogłem odbić swoje uczucia.
Nie chcę zwalać wszystkiego na dzieciństwo, jednak miało ono na pewno duży wpływ na mnie i na moje dzisiejsze myślenie. Dziś o tym wiem. Wiem to od dawna. Próbowałem już kiedyś coś z tym zrobić,rozłupać tą zaschniętą glinę, jednak zabrakło mi odwagi. Teraz znowu podnoszę pięści bo... nie chce żyć tak jak do tej pory żyłem. Czeka mnie długa droga ale wiem, że jeśli nie ruszę to w końcu zapętlę się ze swoim życiem. Albo jak moi rodzice albo jak mój starszy brat, który poszedł śladami rodziców. Już kiedyś sobie powiedziałem, że nie będę taki jak oni (tak jak ojciec Adama w WJCH) jednak nie zrobiłem w tym kierunku praktycznie nic. A właściwie moje błędy o których wspomniałem są powieleniem ich błędów.
Nie chce więcej tak żyć. Bo to przypomina bardziej wegetacje niż życie.
Zaczynam od dziś! :)

Wracając jeszcze do filmu trochę mnie smuci gdy widzę lub słyszę komentarze jak ten film jest nudny albo mało śmieszny. Nie próbuje jednak tym osobom tłumaczyć zawiłości scenariusza. Skoro Ci ludzie nie rozumieją tego filmu to albo nigdy czegoś podobnego nie doświadczyli (i chwała Bogu za to) albo mają klapki na oczach, a w tym wypadku mogę życzyć jedynie powodzenia w dalszym życiu. Wiem jak zachowywałem się ja kiedy ojciec bądź dobry przyjaciel starali mi się coś w tym temacie wytłumaczyć. To musi przyjść samo. U mnie impulsem był film WJCH i za to dziękuje Panu Markowi.

Przy okazji chcę podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają. Dziękuj wam jak i Bogu, że was mi zesłał! :)

sobota, 12 czerwca 2010

"Świat jest jak lustro. Większość problemów, które mamy z ludźmi, jest odbiciem problemów, które mamy z samymi sobą. Nie musimy zmieniać ludzi. JEŻELI TYLKO TROCHĘ ZMIENIMY PEWNE NASZE POGLĄDY, NASZE ZWIĄZKI POLEPSZĄ SIĘ AUTOMATYCZNIE."

"Żyjemy w świecie odwórconym do góry nogami - trawa jest zawsze zieleńsza u sąsiada"




Andrew Matthews - Bądź przyjacielem